Yazd Miasto z błotka.

By kuba • Iran • 8 Jun 2010

Cała starówka i większość innych budynków jest zbudowana z cegieł z wysuszonego błota.  Prawie nigdy tu nie pada, więc wszystko się jakoś trzyma kupy.  Charakterystyczne dla miasta są również imponujące „wiatrołapy” – wysokie wieże, przodkowie klimatyzacji.  Nie wiemy dokładnie jak działają, ale wyłapują wszelkie ruchy powietrza i sprawiają, że w budynkach czuć chłodek i lekki zefirek.  No a poza tym fajnie wyglądają.  Miasto nas urzekło swoim nietypowym wyglądem i klimatem.  Było fajne również towarzysko.  Zatrzymaliśmy się u sympatycznego couchsurfingowca, Masouda, który odebrał nas z dworca o 6 rano (!) i naprawdę przyłożył się do zwiedzania z nami miasta.  Spotkaliśmy u niego Miriam z Teheranu, z którą wcześniej korespondowaliśmy – też przyjechała zwiedzać Yazd i zatrzymała się u Masouda.  Pierwszego dnia naszego pobytu w Yazd, zaraz po śniadaniu Masoud poszedł do pracy a my całą trójką wybraliśmy się na wycieczkę do pobliskich miejscowości.  Zwiedziliśmy Meybod – miasteczko z zabytkową twierdzą, pocztą, gołębią wieżą i „lodowym domem”, w którym w przeszłości przechowywano nawet przez pół roku lód utworzony zimą! Wszystko oczywiście z błotka.  Potem zobaczyliśmy jeszcze malowniczo położoną jaskinie Chak-chak (święte miejsce Zaratusztrian– religii dominującej wśród Persów zanim pojawił się islam) i fortecę w Kharanaq Po pracy Massoud zabrał nas do meczetu, typowego, tradycyjnego domu z tych okolic, świątyni ognia (płonie tam ogień podtrzymywany przez strażników od ponad 1400 lat – podobno nigdy nie zgasł), do wypasionego hotelu na herbatkę i daktyle, a w końcu na hamburgery z wielbłąda.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+