Świątynia Jokhang i PałacPotala

By kuba • Tybet, UNESCO • 4 Oct 2010

Dzisiejszy dzień to zwiedzanie i jeszcze raz zwiedzanie.  Ale przyjemne.  Zaczynamy wcześnie rano wizytą w Świątyni Jokhang.  Ciekawy widok.  Sama świątynia jest interesująca, ale najciekawsi są pielgrzymi, którzy przybywają tu z całego Tybetu (niektórzy na piechotę).  Przed głównym wejściem modli się tłum wiernych.  Modlitwa trwa od kilkunastu minut do kilku godzin i przypomina fitness 🙂

Ludzie mają specjalne materacyki, na których wykonują coś w rodzaju pompek (wszystkich religioznawców najmocniej przepraszam za ignorancję w tej dziedzinie).  Aby dopełnić obowiązku po, lub przed modlitwą należy obejść świątynię w kierunku wskazówek zegara (niektórzy robią po kilka, kilkanaście okrążeń).  Na trasie okrążenia stoją setki kolorowych kramów z lokalnymi specjałami, szalami z paszminy i biżuterią – raj dla turystów 🙂 Panuje ogólny tumult i gwar, jest bajecznie kolorowo.  Spędzamy z Kubą sporo czasu siedząc i przypatrując się tym dziwom.

Pałac Potala – siedzibą Dalaj Lamy to jedna z najwspanialszych budowli, jakie widzieliśmy.  Pałac położony jest malowniczo na wzgórzu, ma trzynaście pięter a jego najstarsza cześć powstała 1300 lat temu!.  Dla nas zdumiewający jest fakt, że w budynku mającym tysiąc pomieszczeń Dalaj Lama miał do dyspozycji dla siebie zaledwie kilka niewielkich i skromnych – sala do przyjmowania gości, pokój do czytania i medytacji oraz sypialnia.  Reszta pałacu to świątynie i cele mnichów.  Wewnątrz, niestety, nie można robić zdjęć.  A szkoda, bo mogliśmy nawet obejrzeć łazienkę Dalaj Lamy – wanna i „zachodni” kibelek 😉 Pałac ma wiele krużganków i tarasów – widoki z nich są wspaniałe – zobaczcie zdjęcia.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+