Samarkanda

By kuba • UNESCO, Uzbekistan • 9 Jul 2010

Kolejne miasto na jedwabnym szlaku.  Zawsze chcieliśmy obejrzeć wspaniałe budowle pokryte kaflami w ulubionych przeze mnie odcieniach błękitu.  Naprawdę robią wrażenie.  Miasto jest duże i staje się nowoczesne, szybko się rozwija.  W okolicach starego miasta, Registanu i innych słynnych budowli powstał piękny deptak – na europejskim poziomie (ekskluzywne butiki w pamiątkami i tradycyjną odzieżą też mają europejskie ceny).  Deptak wygląda pięknie, ale trochę szkoda, że miejsce zatraca swoją azjatycką osobowość.

Turystów spotykamy niewielu.  Na szczęście starówka na razie pozostaje niezmieniona – nasz hotelik znajduje się wśród niskich, starych domów – ta cześć miasta (a jest to centrum) nie zmieniła się od kilkuset lat.  Mieszkańcy nadal mają własne ogródki, hodują krowy i wypiekają chleb.  Świeże mleko, twaróg, gorący chleb i przepyszne arbuzy można kupić wprost z ulicy.  A wszystko to oddalone tylko o kilkaset metrów od zabytków i tętniących życiem miejskich arterii.  Nocą miasto wygląda ponuro – nie ma pieniędzy na oświetlanie i prawie wszystkie ulice są ciemne, więc lepiej nie szwędać się po zmroku.  Mieszkańcy mają tez problem z zakupem benzyny – po prostu nie ma jej na stacjach.  Jak za komuny – pieniądze są, ale towaru niet.  Rząd sprzedaje całą ropę za dewizy, a mieszkańcy muszą kombinować.

Nadal podróżujemy z sympatycznymi Czecho-Słowenami – fajnie spędza nam się wspólnie czas.  Nasi nomadowie w Samarkandzie zostawili swoje rowery i teraz musimy je wspólnie przetransportować pociągiem do Taszkientu.  Udaje się bez problemów.  Jesteśmy pod wrażeniem ich bagażu.  Obydwa rowery są obładowane do granic możliwości – sakwy poprzypinane z przodu i z tyłu, na bagażniku, kierownicy, kołach, do tego przyczepka).  W sumie ponad 100 kg dobytku – to cały ich „dom na kółkach”.  Mają że sobą nawet blender do przygotowywania koktajli owocowych, kiedyś wozili że sobą stół z blatem z masy perłowej – pamiątkę z Korei Południowej, ale stwierdzili, że jest za ciężki.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+