“Ruski” pociąg – jazda naKrym

By kuba • Rowery, Ukraina • 20 Jul 2008

Ja miałam już wcześniej przyjemność podróżować wschodnimi pociągami – dla Kuby był to pierwszy raz  Baliśmy się trochę, że będzie problem z rowerami (mieliśmy na nie bilety  ale nigdy nie wiadomo). Na szczęście obyło się bez przykrych niespodzianek – wszyscy prowadnicy nie mieli nic przeciwko nim, rowery doskonale mieściły się przymocowane do górnych półek i nawet obyło się bez pokrowców (w Ukraińskich pociągach można przewozić rowery wyłącznie w specjalnych pokrowcach). Tym razem w pociągu było spokojnie  żadnych imprez i chlańska – relaksowaliśmy się po nieprzespanej nocy w pociągu i 100 kilometrach przejechanych tego dnia na rowerze (Przemyśl – Lwów)

Odessa – Miasto jak miasto –ruska stylistyka, brudno, sporo ulic i budynków w remoncie. Słynne schody Potiomkinowskie bardzo mnie rozczarowały – kawał szpetnego,szarego betonu. Ani nie są ładne, ani nawet duże. Ale byliśmy i zobaczyliśmy  Będąc na Krymie NIE MOGLIŚMY nie odwiedzić słynnej Mickiewiczowskiej Twierdzy Akermańskiej. Byłaby wspaniała,gdyby ktoś choć odrobinę o nią zadbał… Ruiny budowli są imponujące,ale w każdym kącie śmieci i, niestety, siki. Była straszny upał, więc straszny fetor. Na szczęście można się było znieczulić przepysznym winkiem domowym, sprzedawanym za bezcen z beczek wprost do plastikowych butelek po mineralce – pycha 🙂

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+