Góry Bialskie – Rudawiec

By kuba • Góry, Korona gór, Na stópkach, Polska • 6 Jan 2014

Kolejny dzień i kolejne wyzwanie – tym razem najwyższy szczyt Gór Bialskich, Rudawiec. Na szlak dostajemy się po drobnych perypetiach – okazuje się, że tego dnia w okolicy jest jakiś wyścig rowerowy, droga zamknięta i czeka nas objazd. Tracimy ponad godzinę, a wiadomo, że z dzieciakami i w tak licznej grupie i tak nie jesteśmy mistrzami zwinnego zbierania się. W końcu jednak udaje się wyruszyć w trasę (nie jest długa ani trudna). Szlak wiedzie najpierw dolinką (tu przydaje się nasz wózek) a potem pnie się ścieżką do góry przez las (porzucamy wózek w krzakach i przerzucamy się na nosidło). Nosidło jest bardzo wygodne dla tragarza a i Jurek bardzo lubi w nim podróżować – rozgląda się, rozkosznie pokrzykuje i co jakiś czas ucina w nim drzemkę. Jedyne co mu przeszkadza, to nieco chwiejny i nierytmiczny chód taty (rozwalone kolana dają się we znaki nie tylko właścicielowi). Gdy mały jest senny chętniej podróżuje na plecach mamy. Trasa jest naprawdę przyjemna. Całkiem szybko docieramy na szczyt, gdzie urządzamy mały piknik a potem sprawnie złazimy tą samą drogą. Wracając do pensjonatu zatrzymujemy się jeszcze na obiad. Pierwotnie stołowaliśmy się u naszych gospodarzy – jedzenie było pyszne, ale porcje tak małe, że po prostu się nie najadaliśmy. Po całym dniu ruchu na powietrzu trzeba jednak solidnie podjeść 🙂

Po kilku dniach pobytu w Kotlinie Kłodzkiej jesteśmy zdania, że to rewelacyjne miejsce na pobyt z dziećmi. W okolicy mnóstwo pasm górskich i każdy znajdzie szlak dopasowany do własnych możliwości. Poza tym, dla kilkulatków, okolica oferuje wiele atrakcji – są torfowiska, kopalnie złota i inne dziwy. Nawet gdy pogoda nie dopisuje jest co robić. Jeszcze nie wyjeżdżamy, ale już wiemy, że na pewno tu wrócimy.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+