Road trip – Dzień VI –Wracamy?

By kuba • Islandia • 10 Aug 2011

I stało się, to nasz ostatni dzień na Islandii, i ostatni dzień podróży.  Jutro wczesnym popołudniem będziemy już w Warszawie.  A tymczasem wyruszamy w drogę powrotną do Reykjaviku.  Do przejechania mamy kawał drogi, ale postanawiamy zatrzymać się tu i ówdzie, żeby zobaczyć jeszcze kawałek krainy lodu.

Pierwszy przystanek tego dnia do Glaumbær – skansen, w którym podziwiać można tradycyjne, islandzkie domy z torfu kryte darniną.  To prawdziwe cudeńka, wyglądają uroczo na tle górzystego krajobrazu.  Niby lepianki a takie czyste i schludne, wszytko tam takie maleńkie, jakby domki zamieszkiwali krasnale.  Przy skansenie działa knajpka – nie jesteśmy w stanie odmówić sobie przepysznych kanapek z domowym, wędzonym łososiem i baraniną, mniam.

Następnie „zaliczamy” jeszcze ostatni (dla nas), islandzki wodospad Hraunfossar i rzucamy okiem na podziemne jaskinie wydrążone w lawie przez lawę (fajne, ale na straszliwym odludziu, no i oczywiście nie wymieniliśmy żarówek w czołówkach, więc guzik widzieliśmy.  Ja dodatkowo bałam się, że mi się to cudo zawali na głowę, więc jak tylko mogłam to czmychnęłam do samochodu.  Kuba z Kasią przedarli się trochę dalej – w jaskini było nawiane pełno śniegu, co w połączeniu że sporymi kamolami, które zalegały w środku i panującymi tam ciemnościami egipskimi nie nastrajały specjalnie do spacerów, więc również dosyć szybko zawrócili.

W planach na ten dzień mieliśmy jeszcze relaks w gorących źródłach błękitnej laguny, ale zbyt późno dotarliśmy do Reykjaviku.  Wynagrodziliśmy to sobie wizytą w knajpie z owocami morza, gdzie spożyliśmy pyszną zupę oraz grillowanego steka z wieloryba (też dobry i nie wiem, czemu mi się wydawało, że powinien smakować jak ryba? – smakował jak dziczyzna 🙂

Na lotnisko dotarliśmy o 1 nad ranem i padliśmy że zmęczenia, gdzie popadło (znaczy się na karimatach na podłodze, z której od razu przegonił nas pan ochroniarz – „spać można, ale tylko na krzesłach”).  Bywaliśmy już na bardziej przyjaznych lotniskach 🙂

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+