Road trip – Dzień III –Lodowiec Vatnajökull (kolejne podejście)

By kuba • Islandia • 7 Jul 2011

Rankiem pogoda się poprawia.  Odrobinę, ale jest jednak lepiej, więc wracamy do Skaftafell i robimy naszą pętlę „od tyłu”, żeby zobaczyć jak z płaskowyżu prezentuje się lodowiec Vatnajökull.  Prezentuje się całkiem nieźle.  Z resztą tego dnia mamy okazję podziwiać go jeszcze kilkukrotnie, bo spora część naszej trasy przebiega właśnie wzdłuż lodowca.  Z dołu i z bliska wygląda jeszcze lepiej.

Po drodze mijamy punkty widokowe, z których podziwiać można szczyty na lodowcu, jego czoło oraz jeziora powstałe w wyniku topnienia lodu.  Najpiękniejszym z nich jest chyba Jökulsárlón – malownicza lodowa laguna, w której żyją foki.  My fok nie zobaczyliśmy, ale przez długi czas gapiliśmy się na olbrzymie kawałki lodu, oderwane od głównego masywu lodowca i dryfujące w jeziorze.

Takie górki lodowe, które majestatycznie spływają z jeziora do oceanu popychając się i przewalając.  Fantastyczne widowisko.  Ten miły dzień kończymy w nadmorskim miasteczku Seyðisfjörður, z którego można pływać kajakami po fiordach.  My jednak nie pływamy, bo jest za drogo (i za zimno trochę też).

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+