Podróż do Lwowa

By kuba • Rowery, Ukraina • 19 Jul 2008

Chyba nie ma snesu zaczynać opowieści od opisu spóznienia sie na wygodny nocny pociąg, który bezpośrednio jechał do Przemyśla. Nie warto opisywać, jazdy z 3 przesiadkami orac czekania na dworcu o czwartej nad ranem.

Średnio przyjemna była również podróż z Przemyśla do Lwowa, która odbyliśmy na rowerach. A to z powodu ruchu na drodze i naprawdę konkretnej ulewy. Wypadałoby więc zacząc opis naszego wyjazdu od Lwowa.

Piękne miasto – niestety, znów byłam w nim zaledwie kilka godzin. Czasu starczyło na odebranie biletów od pośrednika, krótki rekonesans po starówce i zjedzenie obiadu w knajpce przy rynku. O mało nie spóźniliśmy się na pociąg – popsuło się zapięcie rowerowe i nie mogliśmy uwolnić naszych wehikułów z ogródka restauracji. Skończyło się na nerwach i zniszczeniu jednego z zapięć – przecięcie takiego zabezpieczenia to piekielnie trudne i czasochłonne zadanie. Gdyby nie multi-tool od Maria i metoda po niteczce nic by z tego nie było.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+