Persepolis

By kuba • Iran, UNESCO • 5 Jun 2010

Wiele osób mówiło nam, że w porównaniu do syryjskiej Palmiry, ruiny Persepolis wypadają blado.  Nam jednak bardzo się podobały.  Może dlatego, że to perskie miasto – zupełnie inne od „oklepanych” ruin rzymskich, które trochę nam się już przejadły.  Magiczne miejsce.  Tylko straszliwy upał.  W Persepolis znowu spotykamy Olenę i Antoniego – umawiamy się z nimi na wspólną podróż nocnym autobusem do Yazdu – następnego miasta na naszej trasie.  Po zwiedzeniu stolicy Persów jedziemy jeszcze zobaczyć grobowce władców – są wykute w skalach odległych od ruin miasta o jakieś 10 km.  Jako, że nie ma żadnego transportu publicznego postanowiliśmy spróbować autostopu.  Z początku trochę nieśmiało – w przewodniku przeczytaliśmy, że w Iranie nikt się nie zatrzymuje i że ludzie kompletnie nie rozumieją podróżowania w tym stylu i że jest to trudne i długotrwałe.  Nic bardziej mylnego.  Auta zatrzymywały się same, ludzie pytali czy nie potrzebujemy pomocy.  Szybko pokonaliśmy trasę.  Po obejrzeniu grobów, zachęceni wcześniejszym sukcesem postanawiamy wrócić do Shirazu stopem.  Również szybko, łatwo i przyjemnie.  Przed wyjazdem udaje nam się jeszcze zrelaksować w jednym że słynnych ogrodów botanicznych Shirazu i coś zjeść.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+