Ostatni dzień na Maderze

By kuba • Góry, Na stópkach, Portugalia • 21 Oct 2014

No i koniec naszej portugalskiej przygody. Dziś w nocy mamy samolot powrotny, mamy wiec do dyspozycji jeszcze cały dzień. Po spakowaniu gratów ruszamy w objazd po wyspie. Rozpoczynamy wizytą na farmie pstrągów – jest to atrakcja głównie dla Jurka, który z zachwytem lawiruje w labiryncie basenów i baseników z pstrągami różnej wielkości. Dla nas, trzeba przyznać – lekka nuda w upale 🙂 Za to potem robi się lepiej – “zaliczamy” jeszcze mini-szlak “Vereda dos balcoes”. To szeroka ścieżka biegnąca wzdłuż nieczynnej już, niestety, levady. Krótki spacer kończy się w spektakularnym punkcie widokowym – z panoramą najwyższych szczytów wyspy. A dla Jurka jest “kupa kamieni”, na które można się wspinać. Kolejnym punktem programu ma być powtórna wizyta w Porto Moniz i kąpiel w basenach morskich. Niestety, gdy docieramy na miejsce pogoda się krzaczy, zrywa się chłodny wiatr. Rezygnujemy więc z kąpieli i po krótkiej wizycie na placu zabaw zawijamy się na objazd zachodniej części wyspy. Podziwiamy piękne widoki i malowniczą trasę, ale nie mamy już, niestety, czasu, żeby lepiej przyjrzeć się atrakcjom. Wreszcie docieramy na lotnisko, oddajemy auto, pakujemy klamoty i odlatujemy do domu. Było fajnie, Madera bardzo nam się podobała – polecamy i na pewno tu wrócimy (twierdzimy tak po wizycie w większości miejsc, ale tym razem naprawdę wrócimy (to świetne miejsce na wypady z dziećmi!)

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+