Najpiękniejsze miejsce na ziemi

By kuba • Boliwia • 20 Apr 2011

Dzisiejszy dzień jest pełen wrażeń.  Zaczynamy jeszcze przed świtem wycieczką do położonych na wysokości ponad 5 tys.  npm gejzerów.  Właściwie to jesteśmy w kraterze wulkanu.  Podobno ziemia jest tu kolorowa od złóż minerałów.  Ciężko powiedzieć, bo wszystko leży ukryte pod pierzyną śniegu.  W kraterze „zaliczamy” też wschód słońca.  Żadnych spektakularnych widoków jednak nie ma – wszędzie chmury jak mleko, sypie śnieg.  Kolejny punkt programu to pustynia Salvadora Dali.

Tutaj widoki już zapierają dech w piersiach.  Ogromna przestrzeń, gdzieś daleko szczyty wulkanów a na ich zboczach niesamowite kamole .  Po tych wrażeniach jemy zasłużone śniadanie i relaksujemy się w gorących źródłach.  Kąpiel jest wspaniała, ale czas goni – jedziemy dalej do jeziora zwanego Laguna Colorada.  I to jest chyba najpiękniejsze miejsce, jakie w życiu widzieliśmy.  W czerwonej od alg, gładkiej jak szkło tafli jeziora odbijają się ośnieżone szczyty wulkanów.  A w wodzie przechadzają się setki, a może nawet tysiące różowych flamingów.  Nie możemy oderwać oczu od tego widoku.  Chciałoby się tu siedzieć w nieskończoność i gapić się na to cudo.  Nasz przewodnik prawie siłą nas zapędza do jeepa.  Potem odwiedzamy jeszcze kilka lagun i ciekawych formacji skalnych, ale nic nie robi już na nas tak ogromnego wrażenia.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+