Melaka

By kuba • Malezja • 30 Oct 2010

Miasteczko położone 150 km na południe od Kuala Lumpur.  Kiedyś strategiczny port w Azji południowo-wschodniej, centrum handlu.  Dziś – malowniczo położona, senna mieścina że starówką wpisaną na listę UNESCO.  I znów spokój i relaks.  Zwiedzamy starówkę i dzielnicę zamieszkałą przez ludność pochodzenia hinduskiego.  Całe miasto to mieszanina kultury malezyjskiej, chińskiej, indyjskiej i europejskiej (o wpływy w Melace walczyli Holendrzy i Portugalczycy).  Ma to pozytywny wpływ zarówno na wygląd miasta (różne style architektonicznie bardzo ładnie że sobą współgrają, wąskie uliczki starówki są urocze) jak i jedzenie (znowu pyszne).

W ramach wellness wybieramy się do rybiego SPA: siadamy wygodnie na ławeczce, wkładamy stopy do akwarium a setki maleńkich rybek (podobno gatunek ten nazywa się Dr.  Fish) robią nam pedikiur 🙂 Zabieg niezwykle przyjemny, ale mało skuteczny (w sensie, że biednym rybkom nie udało się uporać z moimi stopami po 2-tygodniowym trekkingu w Himalajach).  Najlepszy efekt byłby chyba, gdyby samemu zafundować sobie „drastyczny” pedicure, a rybki wykorzystać tylko do „doszlifowania” dzieła.  Muszę jednak przyznać, że bardzo ładnie wyczyściły mi okolice paznokcia który zlazł.  I wcale nie gryzły, zresztą – za małe były, żeby sprawić człowiekowi ból.  Podróże kształcą 🙂

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+