Informacje praktyczne

By kuba • Ukraina • 24 Jul 2008

Podróż Warszawa-Lwów

Najlepsza opcja na podróż z rowerem to pociąg pospieszny Warszawa-Przemyśl a potem rowerem przez granicę w Szegini i dalej do Lwowa. Warto zwrócić uwagę na to, czy dany pociąg jest przystosowany do przewozu rowerów – jeśli nie, czeka nas w najlepszym wypadku podróż pomiędzy przedziałami i przedziwne wygibasy z rowerami. W wersji pesymistycznej – konduktor może nas nie wpuścić do pociągu.

Granica polsko-ukraińską – doświadczenie tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Z dworca kolejowego w Przemyślu do granicy jest około 10 km. Jedzie się przez miasto a potem obwodnicą aż do samej granicy. Tam trzeba stanąć w kolejce do przejścia pieszego i uzbroić w cierpliwość. Tony cierpliwości…było Jest się nieustannie popychanym i odsuwanym od budki strażników przez tłum zmuglerów
papierosów i alkoholu. Jeśli ma się szczęście i trafi na miłego celnika, który lubi turystów kwalifikowanych, można wkręcić się bez kolejki – wielki plecak lub obładowany bagażami rower mogą czasem posłużyć za przepustkę VIPowską. Jeśli szczęścia się nie ma – czeka się godzinami w upale, deszczu i folklorze. Polecam stoikom 🙂

Droga od granicy do Lwowa nie jest zbyt przyjazna rowerom – nie ma poboczy, dosyć duży ruch samochodowy. Dla mniej wytrwałych polecam elektriczke (pociąg osobowy) z Mostyska II do Lwowa – tani jak barszcz, kursuje kilka razy dziennie. Dworzec elektriczek we Lwowie jest oddalony od dworca głównego (pociągi dalekobieżne) ok. 200 m.

Bilety na pociągi ukraińskie i do Rosji.

Są trzy opcje:

  • ryzykowna – jedziemy do Lwowa i na miejscu kupujemy bilety – wychodzi najtaniej, ale miejsca w pociągach (szczególnie do Moskwy, na Krym i w Kaukaz) są rozchwytywane – duże ryzyko, że się nie załapiemy
  • czasochłonna – kilka tygodni przed planowana podróżą (max 6) wybieramy się do Lwowa i kupujemy bilety.
  • Dla leniwców lub ceniących sobie spokój – korzystamy z usług pośrednika, który kupuje dla nas bilety – czasem trzeba przesłać do nich paszport, czasem wystarczy ksero. Bilet odbieramy na miejscu (w biurze lub ktoś dowozi na dworzec). W sumie wychodzi taniej (i wygodniej!) niż podróż do Lwowa, no chyba, ze pojedziemy stopem 🙂 Polecam tę opcję – bilety kupują profesjonaliści zaznajomieni z regułami panującymi w kasach. Mi przydarzyło się wiele przygód podczas kupowania biletów – na przykład w mojej kasie nie było, ale dwie kasy dalej i trzy godziny później udało się kupić…

Uwaga – kupując bilet na pociągi dalekobieżne trzeba okazać paszport!

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+