Fajas dos Padres i duża winda

By kuba • Na stópkach, Portugalia • 18 Sep 2014

Dziś w końcu jedziemy na mercado, nabyć jakieś lokalne pyszności (marzą nam się owoce morza) na obiad. Za rada naszych gospodarzy olewamy turystyczny mercado w Funchal i jedziemy do małej miejscowości Santo Antonio Da Serra. Tam w każda niedzielę odbywa się targ lokalnych produktów.

Miasteczko jest maleńkie i ryneczek również. Jesteśmy rozczarowani, bo nie ma tu żadnych ryb ani owoców morza. Warzywa i owoce są, ale przeciętne (a miały być na Maderze takie wspaniałe!). Jedyne, co fajne, to duża ilość lokalnego street fooda – jedzenie wyglądało interesująco, dosyć egzotycznie i smacznie, ale my byliśmy tak najedzeni śniadaniem na tarasie, że nie zdołaliśmy nic przełknąć. Jakoś się z naszymi gospodarzami nie dogadaliśmy, że na to mercado to się jeździ raczej najeść na miejscu, niż robić zakupy do domu. Ewentualnie ubrać, bo stoiskom z jedzeniem towarzyszy plac pełen chińskich ciuchów i innego badziewia.

Na szczęście dalsze atrakcje dnia ukazują się bardziej trafione. Naszym celem jest Fajas dos Padres, gdzie mieści się jedna z popularnych atrakcji Madery – winda, która zwozi pasażerów kilkaset metrów w dół klifu, na plażę. Przeszklona windę wyczaił Kuba w internecie i od razu wiedzieliśmy, że to będzie idealna atrakcja dla Jurka. Jedzie się kilka minut, a widoki zapieraj dech w piersiach. Na dole rosną mango i papaje, jest hotelik i restauracja, w której zjedliśmy lunch oraz plaża (betonowa, oczywiście), na której się pobyczyliśmy.

Okoliczne klify należą do najwyższych na wyspie. Niedaleko windy znajduje się najfajniejszy punkt widokowy Madery: miradouro do Cabo Girao – to balkon ze szklana podłoga zawieszony kilkaset metrów nad oceanem. Dla mnie i Jurka wizyta tam to ogromne emocje – niewiele jest osób, którym nie włącza się tam lęk wysokości.

Tags: , , , , ,

2 Responses

  1. Kasia

    To jak w końcu Jerzyn zareagował na windę – rykiem?

    • Ryk był jak trzeba było wyjść z windy 🙂 Nie można jeździć w gore i w dół, bo mechanizm sie grzeje i trzeba robić 15-minutowe przerwy po każdej jeździe . Nie wspominając o tym, ze za każda przejażdżkę sie płaci. No i zawsze czekają chętni, a winda ma ograniczona pojemność.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+