Dubrownik

By kuba • Chorwacja, Na stópkach, UNESCO • 18 Nov 2014

Wracamy do Chorwacji i wraca deszcz. Ale przynajmniej jest ciepło. Mieszkamy na kempingu kilkanaście kilometrów od Dubrownika. Warunki są średnie, ale odkrywamy, że po zejściu po schodach ze skarpy ląduje się na całkiem przyjemnej, nadmorskiej promenadzie z ładna plaża, czysta woda i placami zabaw.

Sama wizytę w Dubrowniku zaliczamy do średnio udanych – deszcz zmoczył nas klika razy a kolejka na pobliskie wzgórze z widokiem nie działała (bo była burza). Trzeba jednak przyznać, ze Dubrownik jest przepiękny. Szkoda tylko, że tak bardzo turystyczny – tłumy odwiedzających i wszystko nastawione na maksymalny (wy)zysk. Pogoda mocno pokrzyżowała nam plany i miasto opuszczamy z pewnym niedosytem. Trzeba będzie tu wrócić. Może kiedyś Chorwacja doczeka się dedykowanego wyjazdu i okaże się wtedy bardziej łaskawa. Tymczasem opuszczamy ten nadmorski raj i ruszamy na podbój Czarnogóry.
Jeszcze tylko praktyczna uwaga – jeśli ktoś by potrzebował dokupić butle z gazem, to w Dubrowniku jej nie ma co szukać, trzeba za to popytać na kempingach (tych z 15 km na południe) bo tam w jednym ze sklepów malarskich maja wszystkie możliwe 🙂

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+