Christchurch przed trzęsieniemziemi

By kuba • Nowa Zelandia • 3 Mar 2011

Trochę żałuję, że nie spięłam się wcześniej i nie napisałam tego artykułu przed trzęsieniem ziemi.  Fajnie byłoby porównać wrażenia.  Christchurch było uroczym miasteczkiem, z naszego punku widzenia.  Z punktu widzenia Kiwi, to drugie największe miasto Nowej Zelandii.  Ale ma taki fajny, sympatyczny, małomiasteczkowy klimat.  Centrum to kilka biurowców szumnie nazwanych Central Business District, parę wąskich uliczek z „zabytkowymi kamienicami”, dzielnica zakupowa, ponad stuletnia Katedra na placu– symbol miasta oraz fajne Art Centre – ot i wszystko.

Wokół tego wiją się linia tramwajowa (teraz używana już tylko przez turystów) i kręta, malownicza rzeczka Avon, wzdłuż której ciągną się parki.  Dodajcie do tego duuużo zieleni i wychodzi naprawdę przyjemna mieścina.  Teraz niewiele z tego zostało – biurowce się zawaliły, kamienice w rozsypce, sklepy pozamykane, runęła też wieża na Katedrze.  No ale wy pooglądajcie sobie jeszcze zdjęcia z Christchurch z czasów świetności.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+