Bukhara

By kuba • UNESCO, Uzbekistan • 9 Jul 2010

Lubimy Bukharę za jej klimat, piękną starówkę, fajne hoteliki i miłe towarzystwo, które tam spotkaliśmy.  Bukhara to jeden z ważniejszych punktów na jedwabnym szlaku i jeden z milszych punktów na naszej trasie.  Jedziemy tam z Taszkientu nocnym pociągiem razem z poznaną wcześniej parą słoweńsko-czeską.  Katja i Mirko to „eternal travellers”.

Są w drodze od dwudziestu lat, razem podróżują na rowerach od dziesięciu.  Utrzymują się sprzedając włąsnoręcznie zrobioną biżuterię i powodzi im się całkiem nieźle – oprócz podróży stać ich na najnowsze elektroniczne zabawki.  Są przemili i mają tysiąc historii do opowiedzenia (w Mongolii na przykład kupili konie i przez dwa miesiące żyli jak prawdziwi nomadowie).  Bukhara kojarzyć nam się będzie z miłymi spotkaniami towarzyskimi.  Spotykamy się ponownie z Juliką (i jej mamą, która dołączyła do niej na kilka tygodni).  W naszym hoteliku „wpadamy” też na Anuszkę i Roberta – parę Polaków, którzy jadą rowerami jedwabnym szlakiem.  Cieszymy się z tego spotkania, bo już parę osób meldowało nam o ich wyprawie i po cichu liczyliśmy, że uda nam się na nich natknąć.  Jest to ich n-ta wyprawa rowerowa (wcześniej byli min.  w Indiach i Chinach).  Robb i Ania również mają swoją stonkę http://www.ku-sloncu.org/.  Podchodzą do sprawy nieco bardziej poważnie niż my – Robert pracuje teraz nad trzecią książką – owocem ich wspólnych podróży.  Sporo czasu spędzamy w hotelowym ogródku na pogaduchach.  Aż nie chce się wychodzić w miasto, mimo, że jest co zwiedzać.  Naprawdę żałujemy, że mamy tu tylko jeden dzień.  Udaje nam się jednak poszwędać po starówce a nawet wdrapać na wysoką, rozklekotaną wieżę z kupy żelastwa, z której można podziwiać wspaniałą panoramę miasta.  Ja odwiedzam również największy bazar w mieście, ale nie jest to ciekawa wycieczka – kolejne rusko-chińskie stragany, podobne do tych że stadionu XX-lecia.  Czas w Bukharze mija zbyt szybko, następny przystanek – Samarkanda.

Comments are closed.

  • RSS
  • Facebook
  • Google+